Zdrada małżeńska

Moja kobieca intuicja mówiła mi, że mąż mnie zdradza. Tak naprawdę miałam nadzieję, że choć ten jeden raz pomylę się. Obserwowałam męża codziennie. Pewne jego zachowania mówiły mi, że moje przypuszczenia mogą okazać się prawdą. Pewnego dnia mąż wyszedł z psem i zostawił na stole komórkę. Początkowo bałam się zobaczyć, do kogo mój ukochany mąż dzwoni i z kim smsuje. Ciekawość była większa niż ewentualne wyrzuty sumienia .

Zobaczyłam. Pośród smsów ode mnie odnalazłam równie dużo smsów od nieznajomej mi Joli. Nie zdążyłam ich przeczytać, bo nagle drzwi do domu otworzyły się. Cała ta sytuacja bardzo mnie zasmuciła. Mąż, z którym przeżyłam ponad 10 lat ,zdradza mnie. Brzmiało to jak wyrok . Czasami myślałam, że lepiej by było, nie ruszać tej komórki i żyć w niewiedzy.

Nie przyznałam się mężowi, że przeczytałam jego smsy i wiem o tajemniczych kontaktach z pewną Jolą. W jednej z gazet przeczytałam ogłoszenie : „ Prywatny detektyw Warszawa, pełna dyskrecja”. Wykręciłam numer i umówiłam się na wizytę. Zaufałam profesjonalistom. Agencja detektywistyczna skutecznie rozwiązała moją sprawę. W ramach zlecenia dostałam dowody zdrady mojego męża- fotografie ze spotkań męża z Jolą w miejscowym hotelu. Delegacje na które jeździł okazały się być nieprawdziwe. Rozwiodłam się z nim. Teraz żyję sama, ale jestem szczęśliwa, bo są przy mnie nasze dzieci.

Alicja z Warszawy